Uwolniona z demonicznego opętania i uzależnienia od narkotyków

Alica - Coffs Harbour, Australia


Photo of Alica

Wychowałam się na wsi w pozornie wyglądającej szczęśliwej rodzinie. Kiedy miałam 13 lat przeprowadziliśmy się do miasta i od tego momentu moje życie zaczęło staczać się w dół. W wieku 17 lat wybrałam się w podróż do Australii. Przez trzy lata brałam narkotyki, piłam, spotykałam się z obcymi mężczyznami i chodziłam na imprezy. W tym okresie staczałam się coraz to niżej,do czasu kiedy poznałam nową przyjaciółkę,która powiedział mi, że jest nowo nawróconą chrześcijanką ...

Cześć wszystkim,

Wychowałam się na wsi w pozornie wyglądającej szczęśliwej rodzinie. Kiedy miałam 13 lat przeprowadziliśmy się do miasta i od tego momentu moje życie zaczęło staczać się w dół. Razem z przyjaciółmi stworzyliśmy zgraną paczkę i próbowaliśmy wszystkiego, na co mieliśmy ochotę. Na początku zaczęliśmy kraść ojcu piwo i upijać się w parku. Jednak wkrótce zaczęliśmy robić gorsze rzeczy uczestnicząc w seansach spirytualistycznych (mówiliśmy do duchów przez Ouija-board) na przyjęciach urodzinowych. Najpierw myśleliśmy, że ktoś z nas używa jakichś trików, gdy pod koniec zorientowaliśmy się, że nikt tego nie robił, a to działo się naprawdę! Podczas tego okresu zaczęłyśmy palić marihuanę i zadawać się z dużo starszymi chłopcami niż my.

Ta duchowa rzeczywistość nęciła mnie do tego stopnia, że zaczęłam się w to zagłębiać oglądając demoniczne filmy na temat ludzi, którzy byli opętani. Chciałam brać udział w seansach i wiedziałam, że wszystko, co muszę zrobić to jedynie zaprosić ducha. Wiedziałam, że to było niebezpieczne jednak cały czas pogrążałam się, brnąc dalej.  Od tego czasu coraz więcej popijałam sobie i popalałam, spędzałam więcej czasu na imprezach i libacjach alkoholowych niż w szkole. Grupa przyjaciół, z którą trzymałam zawsze paliła marihuanę w szkole. Naturalnie moje oceny szybko spadały z A do D i wkrótce stałam się koszmarem dla nauczycieli. Zostałam szkolnym wyrzutkiem. Do 10 roku życia nie uczyłam się dobrze ze względu na moją niechlujność. Nie pomogła zmiana szkoły, zawiodłam również w nowej. Moje życie rodzinne było szokujące. Byłam taka kochana przez rodziców, ale ich rozczarowałam. W domu razem z siostrą ciągle sprzeczałyśmy się z sobą nawzajem, a także z rodzicami. W wieku 15 lat moja siostra wyniosła się z domu, a ja wyprowadziłam się kiedy skończyłam 16 lat.   

 

 

Wyprowadziłam się z moim chłopakiem. W tym czasie nie zdawałam sobie sprawy, że mieszkam w domu pełnym uzależnionych ludzi, a w przeciągu kilku miesięcy ja również spróbowałam amfetaminy; widziałam jak moi przyjaciele zażywają narkotyki i wychodziłam z założenia, że mogę robić wszystko, co chcę i tak też czyniłam. Nie sypiałam przez trzy dni, życie wydawało się być wspaniałe, jednak patrząc trzeźwymi oczami widać było, że żyliśmy w nędzy.

 

W wieku 17 lat wybrałam się w podróż do Australii. Przez trzy lata brałam narkotyki, piłam, spotykałam się z obcymi mężczyznami i chodziłam na imprezy. W tym czasie staczałam się coraz to niżej, a najbardziej, kiedy poznałam nową przyjaciółkę, z którą podróżowałam przez pewien czas. Brałyśmy narkotyki i razem się bawiłyśmy. Po urlopie, wróciła i powiedziała, że została ochrzczona, jako chrześcijanka. Nawet się nad tym nie zastanowiłam i kontynuowałam swoje plugawe drogi.

 

W lutym 2007 r. pracowałam w Melbourne spędzając weekendy w klubach biorąc narkotyki. Pewnego ranka spotkaliśmy ludzi, którzy dali nam darmowe narkotyki. Nie chciałam ich, ale poddałam się pokusie. Byłam pobudzona przez całą noc. Rankiem miałam jakieś paranoje. To było dla mnie coś zwykłego, gdy byłam na „haju”, ale nigdy z taką intensywnością. Powiedziałam moim przyjaciołom, że byłam naprawdę przerażona, choć nie wiedziałam czym. Poszłam do łazienki i kiedy spojrzałam w lustro nie poznałam samej siebie. Powiedziałam do siebie, że potrzebuję pomocy, nie wiedząc, co się dzieje i skąd ją otrzymać.   

 

Po chwili zadzwoniłam do mojej przyjaciółki, która została chrześcijanką. Opowiedziałam jej o tych duchowych manifestacjach, nie wiedząc czy mi wierzyła czy nie.

 

Moja przyjaciółka zadzwoniła po pomoc i rozmawiała ze swoim przyjacielem chrześcijaninem, który dał jej kilka rad. Czytała mi pisma z Biblii. MATEUSZA 4:23-24 „I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w ich synagogach i głosząc ewangelię o Królestwie i uzdrawiając wszelką chorobę i wszelką niemoc wśród ludu. I rozeszła się wieść o nim po całej Syrii. I przynosili do niego wszystkich, którzy się źle mieli i byli nawiedzeni różnymi chorobami i cierpieniami, opętanych, epileptyków i sparaliżowanych, a On uzdrawiał ich.”

 

W tym momencie zdałam sobie sprawę, że jeśli istniej diabeł to również musi istnieć Bóg. Doszłam do wniosku, że tylko Jezus może mnie uwolnić od tego złego ducha i że potrzebowałam Jego pomocy.

 

Następnego dnia, w poniedziałek chciałam pójść do miasta, aby poszukać kościoła, który by mi pomógł. Moja przyjaciółka chciała pójść ze mną, by się upewnić, że jestem bezpieczna, jednak nie chciałam, żeby mnie oglądała w takim stanie. Więc poszłam sama, myśląc, że mogę powstrzymać tego ducha. Na mój horror nie mogłam, gdy szłam ulicą zaczęłam krzyczeć. Próbowałam ukryć twarz, jednak gapie dostrzegli młodą twarz dziewczyny, która głośno wykrzykiwała biegnąc wzdłuż ulicy. Znalazłam kościół, który był zamknięty, co sprawiło, że zaczęłam wyć jeszcze głośniej. Wtedy udałam się do następnego, który także był zamknięty. Poszłam do małego domu, który stał obok kościoła i zapytałam o pastora. Za każdym razem, kiedy spojrzałam na krzyż głośno krzyczałam.  Usiadłam z tym mężczyzną, opowiedziałam mu moją historię i próbowałam czytać Biblię. Ciężko było się skoncentrować, a duch nie dawał łatwo za wygraną.

 

Zostałam zabrana do szpitala psychiatrycznego i zamknięto mnie samą w pokoju. Pielęgniarki i lekarze patrzeli na mnie przez okno. Trzeba było 6 pielęgniarek, żeby wstrzyknąć mi zastrzyk, tak się opierałam w krzykach. Walczyłam błagając, aby nie dawali mi leków, po czym poddawałam się z wyczerpania. Przez cztery dni byłam zamknięta w szpitalu. Moja przyjaciółka przychodziła codziennie na wizyty. Mówiła mi, że jedynym sposobem na to, żebym się stamtąd wydostała to udawać, że nic się nie stało. Byłam w stanie stłumić tego ducha przez chwilę, a doktor określił, że cierpię z powodu psychozy wywołanej braniem narkotyków, ale ja wiedziałam, e byłam opętana.

 

 

Tam poznałam pewnych chrześcijan, którzy pomogli mojej przyjaciółce i rozmawiali ze mną o Słowie Bożym. Wiedziałam, że tylko Jezus mógł mnie wyratować i szczerze tego pragnęłam. Byłam przygotowana na to, żeby oddać Mu swoje życie, jeśli tylko uwolniłby mnie od tego złego ducha. W momencie, kiedy głosili mi Słowo moja głowa znowu odchyliła się do tyłu i upadłam pod kolejnym atakiem. Po wielu pismach i pytaniach nie mogłam dłużej znieść bólu i po prostu chciałam zostać ochrzczona i otrzymać dar Ducha Świętego, który jest opisany w Biblii w DZIEJ. AP. 2:38 „… Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego...

 

 

Ciągle Mu dziękuję i chwalę Go za Jego moc nad szatanem, od której mnie uwolnił.

 

 

Nigdy nie miałam objawów głodu narkotykowego i jestem teraz nowym stworzeniem w Chrystusie.  Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.” (2 KORYntian 5: 17) Od kiedy  dokonałam wyboru, aby podążać za Bogiem, On nauczył mnie jak żyć czystym życiem. On całkowicie przebaczył mi moje grzeszne życie, gdyż za to umarł Jezus. „Bóg zaś okazuje nam swoją miłość przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami.” (RZYMIAN 5:8

 

Nauczyłam się ufać Bogu całym swoim sercem i wiem, że poprzez wiarę w niego jestem zbawiona.  

 

 

W Miłości w Chrystusa
Alica 

Post new comment