Cena Przebudzenia

Nie ma powodu, by wątpić w prawdziwość następującego twierdzenia: „Odrodzenie zawsze występuje w odpowiedzi na modlitwę”. Mówiąc to jednak, musimy zadać sobie pytanie: jacy mężczyźni i jakie kobiety zdobędą się na to aby przez to przejść?

Rzeczywiście, Eliasz był człowiekiem podlegającym namiętnościom, tak jak my, ale jak czytamy w JAKUBA 5:16-18 był człowiekiem sprawiedliwym.

Obecnie mamy wiele hymnów i pieśni. Jednakże trudno nie zauważyć, że kościoły, w których są śpiewane, praktykują martwą teologię i nie ma w nich poświęcenia.  Jakże wielkie wyzwanie zawarte jest w słowach tego wspaniałego, starego hymnu:

„Oddaję wszystko,
Oddaję wszystko.
Wszystko dla Ciebie błogosławiony Zbawco,
Oddaję wszystko”.

Istnieje tylko jeden sposób, aby uzyskać więcej od Boga - musimy Bogu więcej z siebie dać.

William Booth, zapytany o tajemnicę jego sukcesu odpowiedział: „Nie wiem, może dlatego, że był taki dzień w moim życiu, gdy powiedziałem do siebie Bóg musi dostać wszystko z Williama Booth'a”.

Pamiętam dobrze rok 1921, kiedy nasze serca poruszyły wieści o potężnym powstaniu duchowym mającym miejsce pomiędzy wschodnim wybrzeżem Szkocji a Yarmouth.  Powstanie objęło tysiące wiosek rybackich i dziesiątki tysięcy ludzi zostało zbawionych. W tym czasie narodził się potężny hymn, którego refren brzmi następująco:

„Odkąd Jezus przyszedł do mego serca, odkąd Jezus przyszedł do mego serca,
Powódź radości zalewa mą duszę jak kłębiące się morze,
Odkąd Jezus przyszedł do mego serca".

Ta praca pochodziła głównie od Ducha Świętego, lecz Bóg wybrał też dwóch mężczyzn jako Jego narzędzia. To byli Jock Troupe i Douglas Brown. Douglas Brown był bezwyznaniowym pastorem dobrze rozwijającego się kościoła. Opisał to wydarzenie w następujących słowach:

„Prawdopodobnie potrzebujemy czegoś więcej niż tylko spotkanie aby dotrzeć do sedna prawdy. Osobiście zajęło mi to ponad cztery miesiące. Byłem ministrem Jezusa Chrystusa przez 26 lat. Pewnego niedzielnego wieczoru podczas posługi poczułem  jak dotknął mnie Bóg. Prawie złamał mi serce podczas gdy głosiłem kazanie.  Po spotkaniu poszedłem na plebanię, zamknąłem drzwi i rzuciłem się na podłogę przed kominkiem. Moje serce było złamane. Dlaczego? Nie wiem. Mój kościół był pełen, kochałem moich ludzi i wierzę, że oni mnie też kochali. Nie musieli mnie kochać, po prostu tacy byli. To było miejsce, w którym byłem szczęśliwy. Przez siedemnaście lat nie mieliśmy ani jednego spotkania, na którym przynajmniej jedna osoba nie zostałaby nawrócona. Wtedy pewnej nocy poszedłem prosto do domu do mojego gabinetu. Moja żona zawołała mnie na obiad. „Nie czekaj na mnie” odpowiedziałem. „Czy coś się stało”? zapytała. Powiedziałem jej, że miałem złamane serce. Nie mogłem jeść tego wieczoru. Pan dotknął dumnego pastora i powiedział mu, że jeżeli chce się całkowicie Mu oddać, to nie może zatrzymywać niczego dla siebie. Wiedziałem, co miał na myśli. Wiedziałem też, co to dla mnie oznacza, ale nie byłem gotów za to zapłacić. Poszedłem do mojego pokoju nie po to by spać, lecz by spędzić całą noc na modlitwie.

Następnego ranka opuszczając mój pokój potknąłem się o leżącego tam mojego psa. Musiał chyba pomyśleć, że byłem chory. Kiedy mój pies uciekł skomląc, poczułem, że nie zasługuję na miłość. Nawet od psa. Czułem się odrzucony.

Wtedy coś się stało... poczułem kochający uścisk Jezusa i całej Jego mocy, miłość i błogosławieństwo przepływające przeze mnie jak potop. Bóg czekał przez cztery miesiące aby pozyskać człowieka takiego jak ja”.

Co było tajemnicą potężnej posługi tego człowieka oraz następującego przebudzenia? POKORA!

Tylko przez całkowite poddanie się Abrahama, jego błogosławieństwo stało się błogosławieństwem dla całego świata.  To może się nam przytrafić tylko wtedy, gdy też tak postąpimy. (1 MOJŻESZOWA 22:15-18).

Możemy także ożywić nasze serca, ale tylko w jeden sposób, a mianowicie, jeżeli się UPOKORZYMY (IZAJASZA 57:15).

Możemy mieć Przebudzenie w naszym własnym kraju ale tylko jeżeli się UPOKORZYMY (2 KRONIK 7:14).

UPOKÓRZMY SIĘ POD WSZECHMOCNĄ RĘKĄ BOGA!

Przetłumaczone z niemieckiego: „Cena Przebudzenia”