Uzdrowiona z zaburzeń odżywiania

Anja - Coffs Harbour, Australia

Photo of Anja

Cześć wszystkim,

Mam na imię Anja i chciałabym podzielić się z Wami świadectwem  uzdrowienia, które wydarzyło się już jakiś czas temu,  na przełomie roku 2002/2003. Mieszkałam wówczas w Niemczech i planowałam przeprowadzkę do Szkocji.

Pracując przez osiem lat jako asystentka medyczna lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (ogólnego?) znałam naszych pacjentów dość dobrze. Pomiędzy nimi były, niemal nastoletnie, siostry bliźniaczki. Obie powiedziały mi, że nie chcą żebym się wyprowadziła.

Jedna z nich zaczęła cierpieć na zaburzenia odżywiania i pod koniec roku jej choroba tak bardzo się pogłębiła, że zostało zdecydowane, że musi pójść do szpitala. Plan był taki, że miała pójść do szpitala po świętach, na początku nowego roku. Niestety, jej zdrowie tak się pogorszyło dzień przed świętami, że stała się niebezpieczna dla samej siebie i innych. Natychmiast wzięto ją do szpitala.

Dwa dni przed świętami szukałam na internecie biletu lotniczego, aby odwiedzić moją rodzinę podczas świąt i poinformować ich o mojej przeprowadzce do Szkocji. Planowałam wylecieć  24 grudnia i znalazłam na internecie bilet na ten dzień, ale kiedy starałam się zakupić ten bilet, nie mogłam. Poprosiłam moich sąsiadów o pomoc, ale im też się to nie udało. Wtedy mój ojciec zaproponował pomoc w zakupieniu biletu. Następnego dnia zadzwonił i powiedział, że po wielu nieudanych próbach zakupu biletu na 24 grudnia, miał już dość i kupił mi bilet na 25 grudnia.

Tego wieczora zaczęłam się modlić o tą dziewczynkę. Jej choroba bardzo na mnie ciążyła i błagałam Boga o jej uzdrowienie.  Miałam w pamięci przyjaciela,

..to nigdy wcześniej mi się nie przytrafiło.

który zmarł na raka dwa lata wcześniej i czując obecność Boga wiedziałam, że powinnam położyć na nim ręce i pomodlić się o niego ale tego nie zrobiłam. To bardzo na mnie ciążyło teraz i poprosiłam Boga o potwierdzenie, że On pomoże w tej sytuacji. Nagle przyszło mi do głowy pismo. Nie same słowa pisma, tylko nazwa księgi, numer rozdziału i wersetu. Coś takiego nigdy mi się wcześniej nie przytrafiło. Otworzyłam moją Biblię gdzie jest napisane: „Wszelki pokarm obrzydł im i bliscy już byli bram śmierci. Wtedy wołali do Pana w swej niedoli, a On wybawił ich z ich utrapienia. Posłał słowo swoje, aby ich uleczyć i wyratować ich od zagłady. Niechaj wysławiają Pana za łaskę jego i za cuda jego dla synów ludzkich!” (PSALM 107:18-21)

Pismo to bardzo mnie poruszyło gdyż dokładnie opisało tą sytuację. Ta dziewczyna czuła wstręt do jakiegokolwiek pokarmu. Znikała przed naszymi oczami. Dosłownie była „bliska bram śmierci”. Zdecydowałam, że pójdę odwiedzić ją w szpitalu mimo, że była to Wigilia i byłam pewna, że jej rodzice też tam będą, gdyż jest to najważniejszy dzień świąt Bożego Narodzenia w Niemczech.

Tak więc, późnym popołudniem 24 grudnia,  pojechałam do Monachium. Po przyjeździe spotkałam jej rodziców i porozmawialiśmy przez chwilę, zanim oni wrócili do domu, aby spędzić Wigilię z resztą rodziny. Jako, że znali mnie już od wielu lat, nie mieli nic przeciwko temu, abym została w szpitalu trochę dłużej.  Po tym jak jej rodzice pojechali do domu, my zaczęłyśmy rozmawiać. Kilkakrotnie powiedziała mi, że nie chce żebym sie przeprowadziła. Ja zapewniłam ją, że zawsze może mnie odwiedzić i dodałam, że ja, nie będę mogła odwiedzić jej tam gdzie ona wkrótce będzie. Spojrzała na mnie ze smutkiem w oczach i powiedziała: „Ja nie chce umrzeć!”

Poprosiłam Pana by zesłał swoje słowo i aby teraz uzdrowił dziewczynę i uratował ją od zniszczenia!

Zaczęłam mówić jej o Bogu i że On nadal uzdrawia ludzi i spytałam czy mogłabym się o nią pomodlić. Ta cierpiąca dziewczynka zgodziła się i ja pomodliłam się o nią słowami Psalmu 107, mówiąc Bogu, że obrzydł jej wszelki pokarm i że żbliża się do bram śmierci i że obie, dziewczynka i ja, wołamy do Niego w tej niedoli i prosimy o wybawienie z jej cierpienia. Poprosiłam Pana, aby zesłał Jesusa, swoje słowo, tu i teraz i uzdrowił tą dziewczynkę i wybawił ją z jej sytuacji. Razem podziękowałyśmy Panu za jego dobroć.

Wracając do domu tego wieczora nadal się modliłam i nagle zdałam sobie z czegoś sprawę. Gdybym poleciała do Hamburga jak planowałam 24 grudnia to nie byłabym w stanie pomodlić sie o tą bliźniaczkę! To Pan spowodował, że nikt nie mógł kupić mi biletu! To ON na to nie pozwolił!! Dziękowałam i chwaliłam Pana za jego ingerencję i z radością poleciałam odwiedzić moją rodzinę następnego dnia.

Po powrocie z urlopu jak najszybciej pojechałam do Monachium odwiedzić naszą pacjentkę w szpitalu. Nie mogłam się doczekać, żeby ją zobaczyć. Została przeniesiona na inny oddział. Nie byłam pewna czy to dlatego, że jej stan się pogorszył i potrzebowała intensywnej opieki czy ponieważ jej zdrowie się polepszyło. Kiedy weszłam do jej pokoju  byłam zdumiona tym co zobaczyłam. Nastolatka siedziała w łożku i zajadała się żelkami misiami i wygłądała dużo lepiej niż jedynie kilka dni wcześniej. Dowiedziałam się, że jej pobyt w szpitalu, który był zaplanowany aż do Wielkanocy, został skrócony do około 6 tygodni, aby obserwować jej postęp. Lekarze byli zdumieni jak szybko wraca do zdrowia i powiedzieli, że to cud ile wagi nabrała. Żeby nabrać tyle wagi, musiałaby jeść minimum 3500 kalorii dziennie!

Praise the Lord! The word given had been fulfilled!

W międzyczasie znalazłam jeszcze jedną obietnicę w Bibli dla ludzi z zaburzeniami odżywiania. Jest ona w księdze JOBA 33:20-30. Tak jak w przypadku tej bliźniaczki, w tym wersie czytamy,

...co jest przez śmierć Jezusa Chrystusa i Jego zmartwychwstaniewhich .

że pośrednik, tłumacz jest potrzebny aby pokazać ‘wyjście/drogę’ cierpiącej duszy. Ta droga jest w śmierci Jezusa Chrystusa i Jego zmartwychwstaniu. On zapłacił cenę. On wykupił nas.

„Że jego życiu obrzydł chleb, a jego duszy nawet ulubiony pokarm. Jego ciało niszczeje niedopoznania, a jego kości wystają, choć dawniej były niewidoczne. I tak jego dusza zbliża się do grobu, a jego życie do aniołów śmierci. Jeżeli potem oręduje za nim jaki anioł, pośrednik, jeden na tysiąc, aby objawić człowiekowi jego obowiązek i zmiłuje się nad nim: Wybaw go od zejścia do grobu, otrzymałem zań okup. To jego ciało odzyskuje młodzieńczą siłę, wraca do dni swojej młodości. Gdy modlimy się do Boga, ten jest dla niego łaskawy, pozwala mu oglądać z radością swoje oblicze i tak przywraca człowiekowi jego sprawiedliwość. Śpiewa przed ludźmi, mówiąc: Zgrzeszyłem i złamałem prawo, lecz mi za to nie odpłacono. Odkupił moją duszę od zejścia do grobu, a moje życie mogło oglądać światło. Oto Bóg czyni to wszystko z człowiekiem dwa razy, trzy razy, aby wywieść jego duszę z grobu, oświecić światłem żyjących.”

Mam nadzieję, że świadectwo to pomoże wielu z was, którzy cierpią na jadłowstręt psychiczny (anorexię) lub żarłoczność psychiczną (bulimię) lub inne zaburzenia odżywiania. Jest na to pomoc! Isnieje wyjście! Nie poddawaj się. Zwróć się do Pana po pomoc.

Niech wam Bóg błogoslawi.

Anja

Post new comment