Uwolniona od Narkotyków!

Jessica - Frankfurt, Niemcy


Photo of Jessica

Cześć!

Mam na imię Jessica i chciałabym opowiedzieć o tym, jak Jezus Chrystus zmienił moje życie.

Zanim stałam się chrześcijanką 6 czerwca 2003 roku, moje życie było całkowicie nie uporządkowane.

Kiedy byłam dzieckiem szukałam Boga w kościele katolickim. Ale mając jedenaście lat odwróciłam się od kościoła.

W tym czasie wraz z dwojgiem przyjaciół spotkaliśmy kilka osób ze środowiska związanego z „gotykiem” , który nas bardzo przyciągał. Po pewnym czasie zaczęliśmy nosić czarne rzeczy, spędzaliśmy czas w czarnych pokojach i paliliśmy haszysz, słuchając hardrockowej satanistycznej muzyki. Pewnej nocy poszliśmy do satanisty. Wyglądał tajemniczo i byliśmy naprawdę zafascynowani jego „charyzmą” . Pewnego dnia poszliśmy z nim na cmentarz i moja przyjaciółka wymieniła kosmyk swoich włosów na haszysz. Od tego czasu zagłębialiśmy się coraz bardziej i bardziej w satanizm i inne okultystyczne praktyki. Czytaliśmy książki Alistair'a Crowley'a i żyliśmy zgodnie z hasłem „Rób, co chcesz” . Nie mieliśmy w tym umiaru i dlatego nasze życie staczało się w dół.

Moja przyjaciółka była tak w to zaangażowana, że czasami zachowywała się jak opętana. W tym czasie mieliśmy po 15 lat i czasami próbowaliśmy heroiny. Mój przyjaciel bardzo szybko uzależnił się od heroiny, ale ja nie. Zamiast tego zaczęłam podążać za filozofią Jima Morrisona, brałam LSD i zaczęłam wierzyć, że narkotyki są moim kluczem do wiedzy. Coraz bardziej zagłębiałam się w filozofię new age, szamanizm, horoskopy i myślałam, że znalazłam „prawdę” . Zaczęłam być kontrolowana przez swoje uczucia. Zaczęłam wtedy zaczęłam chodzić na imprezy z muzyką techno. Jedyną rzeczą, która nadawała sens mojemu życiu było spędzanie weekendów w klubach, branie różnego rodzaju pigułek (np., ecstasy i speed) i szalony taniec do południa. Spałam trochę lub wcale, dlatego podczas tygodnia zaczęłam brać speed, abym rano mogła pójść do szkoły.

To trwało przez kilka lat i było mi coraz trudniej i trudniej się skoncentrować, często miewałam ataki histerii. W międzyczasie niektórzy z moich przyjaciół zostało poddanych opiece psychiatrycznej, inni zaczęli brać heroinę. Kiedy miałam 17 lat ponownie zaczęłam brać heroinę. Wmawiałam sobie, że używam tego tylko okazjonalnie i że będę mogła przestać, kiedy tylko będę chciała. Ciągle wierzyłam w to kłamstwo, nawet kiedy po kilku latach daremnie próbowałam z tym zerwać. Na początku potrzebowałam tylko 0,5 grama heroiny, ale wkrótce potrzebowałam już 5 gram dziennie, aby być w stanie pójść do szkoły lub pracy. Zaczęłam żyć „podwójnym życiem” . Heroina stała się dla mnie coraz ważniejsza i w pewnym momencie całkowicie opanowała moje myśli, uczucia i wszystko, co robiłam. Moim życiem rządziły narkotyki i chociaż w ciągu minionych lat kilkoro moich przyjaciół umarło z przedawkowania, nie miałam dość siły i chęci by z tym skończyć. Kilkakrotnie próbowałam zerwać z nałogiem przy pomocy lekarzy (metodoks), odwołując się do klinik, akupunktury i poradni dla uzależnionych, ale nigdy nie zdecydowałam się rozstać z heroiną na dłużej niż kilka dni.

W końcu poddałam się i zrezygnowałam z brania heroiny do końca mego życia. Bez heroiny odczuwałam wielką pustkę i nic na świecie nie było w stanie mi jej wypełnić . W ciągu tych lat moje sumienie stawało się coraz bardziej przytępione. W „momentach świadomości ”  byłam skonfrontowana z moim sumieniem i brałam coraz więcej heroiny, by je ponownie otępić.Pewnego dnia, kiedy byłam w mieście spotkałam Georga i Roberta, którzy głosili Słowo mojemu przyjacielowi. Przyłączyłam się do ich dyskusji na chwilę, ale tak naprawdę nie byłam zainteresowana. Chociaż moje życie było stertą śmieci, ciągle wierzyłam, że znalazłam „prawdę w moich „jazdach”  na LSD. Mój znajomy, kiedy zdał sobie sprawę, że nie dostanie żadnych pieniędzy, skończył rozmowę i odszedł, ale ja zostałam.

George głosił mi, że wszyscy jesteśmy grzesznikami przed Bogiem oraz że tylko przez Jezusa możemy być zbawieni, ponieważ poświęcił siebie za nas na odpuszczenie naszych grzechów.

Chociaż nadal wierzyłam w każdy rodzaj nauki oprócz tej z Biblii, myślałam o tym. Miałam nadzieję, że moje życie zmieni się i każdego dnia czułam, że żyję w kompletnym kłamstwie. Cały czas myślałam o tym, jak Jezus Chrystus umarł na krzyżu za mnie na odpuszczenie grzechów, i że Pan kocha mnie pomimo wszystko i wyciąga do mnie swoją rękę. Wiedziałam, że to jest moja decyzja czy zaakceptuje Jego ofiarę i zwrócę się do Niego lub pozostanę w kłamstwie.  

Po tym jak wymieniliśmy numery telefonów i pożegnałam się z Georg'iem, wróciłam do narkotyków, ale to dało mi nadzieje, że została pokazana mi droga, na której znajdę przebaczenie. Nie mogłam przestać myśleć: „co jeśli Bóg jest nadal prawdziwy, a Biblia jest Jego prawdziwym Słowem Bożym i On wyciąga do mnie swoją rękę właśnie teraz?”  Nie wiedziałam zbyt dużo, ale wiedziałam, że jeżeli Bóg jest prawdziwy i mogę być zbawiona, nie chciałam być Jego wrogiem. Stale brałam narkotyki, w tym czasie Pan pokazywał mi coraz bardziej w jakim kłamstwie żyję i jak bardzo zagłuszyłam swoje sumienie w przeszłych latach i jak odwróciłam się od Boga. W tym czasie zaczęłam rozmawiać z Bogiem, przeprosiłam Go i zaczęłam czytać Biblię. Po pewnym czasie poszłam na spotkanie i nie mogłam przestać myśleć o tym, że wszyscy tam mówili w taki naturalny sposób o swoich relacjach z Bogiem. Miałam coraz większe pragnienie, aby mieć taki kontakt z Bogiem i nigdy więcej nie wypełniać swej pustki narkotykami lecz Nim. Dlatego 6 czerwca 2003 roku po otrzymaniu Ducha Świętego zostałam ochrzczona, Pan pokazał mi swoją łaskę, uwolnił mnie od nałogu. Podczas ostatnich kilku lat moimi myślami kierowało pragnienie brania narkotyków. Od czasu mojego nawrócenia moje uzależnienie od narkotyków zostało zabrane, a całe moje zapasy razem z Georg'iem spłukaliśmy w toalecie. Pan uzdrowił mnie również fizycznie. Pomijając uczucie słabości podczas pierwszych dni, nie miałam żadnych zazwyczaj występujących objawów po odstawieniu narkotyków. Pan dokończył to, czego nie mogli zakończyć lekarze i całkowicie uzdrowił mnie od uzależnienia. W między czasie moje życie totalnie się zmieniło i jestem bardzo szczęśliwa i dziękuję Panu, że mnie uratował. Chwała Panu!

Jessica.

Post new comment