Nowonarodzony!

John, BIT - Canberra, Australia


Photo of John

Już od 12 roku życia uważałem, że Biblia jest czymś dobrym. Zawsze w pewien sposób wierzyłem w Boga, jednak nigdy nic nie zrobiłem w tym kierunku. W 2000 r. będąc na Uniwersytecie, uświadomiłem sobie, że jeśli Biblia jest prawdziwym Słowem Bożym to powinienem coś zmienić w moim życiu. Wiele razy rozmawiałem z „chrześcijanami", których znałem, zadawałem pytania dotyczące Biblii, czy jest prawdziwa, czy ma sens itp., jednak oni nie byli w stanie odpowiedzieć na wszystkie moje pytania. Pod koniec, sam zdecydowałem się zajrzeć do Biblii. Im więcej czytałem, tym bardziej uświadamiałem sobie, że On nie był zwykłym człowiekiem, ale Synem Bożym.

Postanowiłem oddać swoje serce Jezusowi, tak jak powiedzieli mi znajomi chrześcijanie. Wiedziałem, że jest to poważna decyzja i powinienem zacząć zmieniać swoje życie. Starałem się czytać Biblię i czasami modlić. Jednak cały czas w środku wiedziałem, że istnieje sprzeczność pomiędzy moim twierdzeniem, że jestem chrześcijaninem, bałem się wyznać tego moim przyjaciołom, ogólnie Bogiem „przejmowałem się” tylko trochę.

W grudniu 2000 roku (około 4 miesiące po tym, jak zdecydowałem się zostać chrześcijaninem) spotkałem innych chrześcijan, nie należących do żadnej denominacji, lecz opierających się na Biblii i poszedłem na spotkanie. Takiego spotkania nie widziałem nigdy przedtem w żadnym kościele. Dużo śpiewaliśmy, lecz również słyszałem świadectwa ludzi na temat cudów, niesamowitych uzdrowień, takich jak rzucenie nałogu palenia czy też uwolnienie z „głodu narkotycznego” bez żadnego problemu. Nigdy przedtem nie słyszałem o takich cudach. Po spotkaniu rozmawiałem z kilkoma osobami, które pokazały mi, że to wszystko jest opisane w Biblii. Zadawałem im wiele pytań, a oni na wszystkie umieli odpowiedzieć zgodnie ze Słowem Bożym. Byłem zaskoczony, widząc, że oni naprawdę wierzą, że każde słowo w Biblii jest natchnionym Słowem Bożym. Widziałem również, jak wielkie mają poznanie. Zawsze zastanawiałem się nad tak zwanymi chrześcijanami, którzy mówili, że Biblia jest Słowem Bożym, jednak ich życie było tego zaprzeczeniem. Lecz ci ludzie, żyli prawdziwym życiem chrześcijańskim, zgodnie z Biblią.

Powiedzieli mi, że jeśli chcę być prawdziwym chrześcijaninem, powinienem zrobić pokutę, ochrzcić się i otrzymać Ducha Świętego ze znakiem mówienia w językach. Pokazali mi, że to wszystko jest opisane w Biblii; to było tak jasne i zrozumiałe, że nie mogłem pojąć, dlaczego nigdy przedtem tego nie widziałem. Byłem gotowy zrobić wszystko, aby tylko dostać się do nieba. Jeżeli była to prawda, chciałem to uczynić. Ci ludzie przekonali mnie, wiedziałem, że nie kłamali opowiadając o tych wszystkich cudach, poza tym wszystko, o czym mówili potwierdzała Biblia. Niepokoiło mnie to, że tak krótko ich znałem. W mojej głowie kłębiły się pytania: Kim są? Co to za kult? Jak mogłem do tej pory o tym nie słyszeć? Tak więc pomyślałem, że powinienem zapytać Boga.

Wyszedłem późno i gdy jechałem do domu główną drogą, pytałem w myślach Boga. Chciałem powiedzieć coś w tym stylu „W porządku Boże, jeżeli to, co powiedzieli mi ci ludzie jest prawdą, to...” ale jedyne, co powiedziałem to „Ok Boże...” i nagle moja głowa odchyliła się do tyłu (tak, że siedziałem z zadartym nosem). Obserwowałem drogę patrząc w dół. Kilka sekund później moja głowa pochyliła się do przodu. Nie wiedziałem co się dzieje, więc zjechałem na boczną drogę, żeby nie spowodować wypadku. Gdy znalazłem się na poboczu, jakieś miłe uczucie ogarnęło całe moje ciało, trudno to opisać, ale czułem, jak przechodzi przez moje ciało, przez ręce aż do stóp. Zatrzymałem samochód. Czułem, że moje gardło i język się naprężają. Po chwili z mojego gardła zaczął wydobywać się odgłos, coś jakbym się dławił. Jednak oddychałem spokojnie i nie czułem dyskomfortu. Nawet przeszła mi myśl, że może teraz zacznę mówić w językach, tak jak mówili mi o tym ci ludzie. Dlatego też spróbowałem coś powiedzieć, ale dziwnie to zabrzmiało, więc po krótkiej chwili przestałem. Dopiero dużo później zdałem sobie sprawę, że już wtedy zacząłem mówić w językach. Rozłożyłem siedzenie zupełnie płasko i położyłem się. Miałem tak silne skurcze mięśni brzucha, że aż usiadłem na kilka sekund, potem opadłem z łoskotem. Powtórzyło się to jeszcze kilka razy. Wszystko trwało około dwóch minut. Gdy się skończyło, zawróciłem samochód i pojechałem do domu.

To co się wydarzyło było dla mnie potwierdzeniem, że wszystko o czym słyszałem jest prawdą. Niektórzy z moich znajomych zadawali mi pytania w stylu „jesteś pewien, że nie podali ci napoju z narkotykiem?” lub „wiesz, że u niektórych ludzi pojawiają się nagle takie ataki epileptyczne mimo, że nie mieli ich nigdy przedtem?” Jednak ja, wracając tamtego wieczoru do domu, spotkałem trzech kolegów (około 30 minut po tym zdarzeniu), którzy widzieli wyraźnie, że nie byłem pod wpływem narkotyków. Oprócz tego, miało to dokładnie miejsce w momencie kiedy spytałem Boga, czy to co mówią ci ludzie jest prawdą.

Następnego dnia odbył się mój chrzest. Od tego czasu moje myślenie na temat Boga zmieniło się w 100%. Zmieniam się każdego dnia, ponieważ żyję zgodnie z tym co mówi Biblia, nie jak „chrześcijanin” jakim byłem przedtem. Wierzę, że powodem dlaczego Bóg z taką mocą dokonał mego nawrócenia jest fakt, że zdecydowałem się czynić Jego Wolę. A więc Chwała Panu, teraz jestem zbawiony w Chrystusie.
 

Post new comment